Tragedia na wyścigach motocyklowych. Zawody w Strudze

Tragedia na wyścigach motocyklowych. Zawody w Strudze już nigdy się nie odbyły

Dokładnie 80 lat temu, 28 kwietnia 1935 roku, wydarzył się jeden z najtragiczniejszych wypadków w naszym przedwojennym sporcie motocyklowym. Za sprawą niefrasobliwego fotoreportera prasowego motocykl jednego z zawodników wpadł w tłum widzów.

Do tego momentu zawody motocyklowe w Polsce jawiły się w powszechnej opinii jako ciekawe i ekscytujący spektakl sportowy. Owszem, czasami zdarzały się wypadki skutkujące rozbiciem maszyny, a u kierowcy połamanymi kośćmi, ale było to postrzegane jako przypadkowy, ekscytujący element całego zdarzenia.

28 kwietnia 1935 r. Start do wyścigu motocyklowego w Strudze /Archiwum Tomasza Szczerbickiego
28 kwietnia 1935 r. Start do wyścigu motocyklowego w Strudze /Archiwum Tomasza Szczerbickiego

Nigdy wcześniej nie wydarzyło się jednak coś, co pokazałoby, że rywalizacja motocyklowa może być niebezpieczna również dla widzów. Tym większy był szok społeczny, jaki wywołał opisany poniżej wypadek. Przez wiele miesięcy dyskutowano nad powodami tego zdarzenia i działaniami  prowadzącymi do zapobiegania podobnym przypadkom.

Wiosną 1926 roku Polski Klub Motocyklowy zorganizował na trójkącie dróg pod Strugą koło Warszawy wyścig motocyklowy. Pomysł okazał się przysłowiowym strzałem w “10”. Mocną obsadę zawodniczą, co jest najważniejszym elementem takich imprez, zapewniały dwa prężne stołeczne kluby – Legia i Polski Klub Motocyklowy. Oba zrzeszały najlepszych polskich zawodników, więc choć rywalizacja była lokalna, jej poziom był najwyższy w kraju.

Szybko dostrzegli to również zawodnicy z innych miast i na wyścigi do Strugi przyjeżdżała motocyklowa elita z Poznania, Lwowa, Śląska i Pomorza. Bliskość Warszawy zapewniała tej rywalizacji widownię idącą w tysiące. Liczni kibice ustawiali się wzdłuż całej trasy, po obu jej stronach.

Czytaj więcej na nowahistoria.interia.pl

Szukajcie – znajdziecie czyli Twitter @T_Szczerbicki #tomaszszczerbicki
Tomasz Szczerbicki
https://www.facebook.com/tomasz.szczerbicki.5
https://plus.google.com/u/0/106319698148660186983/

Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego

NOWA KSIĄŻKA ! “Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego”

Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego
Tomasz Szczerbicki “Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego”

Kilka dni temu ukazała się moja najnowsza książka „Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego” – efekt kilkuletnich żmudnych prac. Jest to publikacja niecodzienna pod kilkoma względami.

Pierwsze to forma i objętość – format A4, liczba stron 740, liczba fotografii ponad 1000 z czego ok. 80% to zdjęcia po raz pierwszy publikowane.

Drugie to zawartość – zostały tam zaprezentowane lub wzmiankowane prawie wszystkie pojazdy używane w Wojsku Polskim w latach 1943 – 1989.

Oprócz najczęściej opisywanych motocykli, samochodów osobowych, ciężarówek transporterów opancerzonych czy czołgów, w książce znalazły się też informacje o mało znanych: trenażerach, ciągnikach rolniczych, maszynach drogowych i pojazdach do specjalnych zadań saperskich.

W książce można znaleźć również wyczerpujące dane techniczne i eksploatacyjne najpopularniejszych pojazdów wojskowych. Kolejna rzecz to oryginalne wzory malowania maskującego pojazdów, podane w formie cytatu z wojskowych instrukcji.

Tomasz Szczerbicki "Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego"
Tomasz Szczerbicki “Pojazdy Ludowego Wojska Polskiego”

Oprócz tego cała masa niecodziennych informacji, udokumentowanych fotografiami, o wojskowym wykorzystaniu np. osobowych samochodów amerykańskich, niemieckich Mercedesów, krajowych motocykli WSK, czy samochodów Syrena.

Oficjalna cena książki to 119,90 zł, ale w księgarniach internetowych i na aukcjach Allegro można ją kupić już za 85 – 95 zł.

Więcej tutaj: http://www.tomasz-szczerbicki.pl/new/pojazdy-ludowego-wojska-polskiego/

Szukajcie – znajdziecie czyli Twitter @T_Szczerbicki #tomaszszczerbicki
Tomasz Szczerbicki
https://www.facebook.com/tomasz.szczerbicki.5
https://plus.google.com/u/0/106319698148660186983/

​Tajemnica pewnego albumu. Mój przyjaciel z fotografii…

Tajemnica pewnego albumu. Mój przyjaciel z fotografii… Zapraszam do lektury kolejnego artykułu który został opublikowany na łamach nowahistoria.interia.pl

“Listopad w szczególny sposób skłania nas do refleksji. Często są to wspomnienia osób, które były dla nas ważne. Jednym z moich wspomnień jest Tadeusz Tomaszewski, człowiek którego znam tylko ze zdjęć, i który od ponad 20 lat jest moim motocyklowym przyjacielem. Do tego miana upoważniają mnie setki godzin spędzonych nad poszukiwaniem informacji o nim. Wiele nieprzespanych nocy, kiedy czytając stare czasopisma prosiłem go, aby z zaświatów pokierował moją uwagę tam, gdzie znajdę to, czego szukam.

Od lewej: Ignacy Telechun (bmw), Józef Jakubowski (excelsior), Tadeusz Tomaszewski (rudge) podczas wyścigów ulicznych w Tarnowie w 1932 roku /Archiwum Tomasza Szczerbickiego
Od lewej: Ignacy Telechun (bmw), Józef Jakubowski (excelsior), Tadeusz Tomaszewski (rudge) podczas wyścigów ulicznych w Tarnowie w 1932 roku /Archiwum Tomasza Szczerbickiego

Pod koniec lat 80, na śmietnisku burzonego starego domu w podwarszawskim Brwinowie, znaleziono stary album z fotografiami motocyklistów. Niedługo potem ów album stał się moją własnością. Zawierał 120 fotografii motocyklistów i automobilistów z lat 20 i 30.
Mając za jedyne wskazówki podpisy pod zdjęciami zacząłem poszukiwać informacji o ludziach, którzy zostali tam uwiecznieni. Było ich sporo, a jak się po latach okazało, stanowili elitę motocyklową Polski ówczesnych lat.”

Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/

Szukajcie – znajdziecie czyli Twitter @T_Szczerbicki #tomaszszczerbicki
Tomasz Szczerbicki
https://www.facebook.com/tomasz.szczerbicki.5
https://plus.google.com/u/0/106319698148660186983/