„Technika Wojskowa HISTORIA”, numer specjalny 3/2015

Historia Wojsk Samochodowych II Rzeczpospolitej jest dość dobrze znana, ale… przeważnie tylko z okresu drugiej połowy lat 20 i lat 30, gdy ruszył polski przemysł motoryzacyjny dostarczający wojsku krajowych (wyprodukowanych lub zmontowanych) pojazdów. Bardzo mało jest za to znana historia powstania tych wojsk w latach 1918 – 1921. O tym właśnie jest mój artykuł, opublikowany w najnowszym numerze magazynu „Technika Wojskowa HISTORIA”, numer specjalny 3/2015.

Na 12 stronach opisałem historię powstania polskich Wojsk Samochodowych w latach 1918 – 1921. Całość rozpocząłem słowami: (…) Trzy pierwsze lata, od pamiętnego 11 listopada 1918 roku do połowy 1921 roku, były czasem tworzenia się dosłownie wszystkiego w odradzającej się Armii Polskiej. Takie formacje jak: kawaleria, piechota, saperzy czy artyleria odtwarzały się w nowych formach, powołując się jednak na tradycje tych broni, czy to XVI, XVII, XVIII wieku czy w kolejnych walka powstańczych w okresie zaborów. Obok nich rodziły się i prężnie rozrastały także nowe wojska, będące wynikiem dynamicznego rozwoju techniki z przełomy XIX i XX wieku. Wśród tych „nowych” wiodącymi były Wojska Samochodowe. (…)

 „Technika Wojskowa HISTORIA”, numer specjalny 3/2015
„Technika Wojskowa HISTORIA”, numer specjalny 3/2015

 „Technika Wojskowa HISTORIA”, numer specjalny 3/2015
„Technika Wojskowa HISTORIA”, numer specjalny 3/2015

 „Technika Wojskowa HISTORIA”, numer specjalny 3/2015
„Technika Wojskowa HISTORIA”, numer specjalny 3/2015

 „Technika Wojskowa HISTORIA”, numer specjalny 3/2015
„Technika Wojskowa HISTORIA”, numer specjalny 3/2015

Polecam lekturę !

Szukajcie – znajdziecie czyli Twitter @T_Szczerbicki #tomaszszczerbicki
Tomasz Szczerbicki
https://www.facebook.com/tomasz.szczerbicki.5
https://plus.google.com/u/0/106319698148660186983/

Zgrupowania Piechoty Polskiej przy 1. Armii Francuskiej. Po wojnie wrócili do Polski

W czasie II wojny światowej na zachodzie Europy obok oficjalnych Polskich Sił Zbrojnych pojawiały się również inne formy oporu zbrojnego utożsamiające się z Polską. Nasi rodacy uczestniczyli w działalności konspiracyjnej na terenie niemal całej Europy, także w formacjach tworzonych przez komunistów.

Przysięga żołnierzy w jednym z polskich oddziałów partyzanckich we Francji. Rok 1944 /Archiwum Tomasza Szczerbickiego
Przysięga żołnierzy w jednym z polskich oddziałów partyzanckich we Francji. Rok 1944 /Archiwum Tomasza Szczerbickiego

 

Konspiratorzy wywodzili się ze środowisk przedwojennej emigracji zarobkowej (Francja, Belgia, Holandia, częściowo Grecja i Niemcy), z uchodźstwa po kampanii 1939 roku, ze zbiegłych jeńców, więźniów oraz robotników wywiezionych na przymusowe roboty oraz z dezerterów z Wehrmachtu. Należy pamiętać, że do armii niemieckiej siłą wcielano mieszkańców Pomorza, Śląska i Zachodniej Wielkopolski, którzy niejednokrotnie legitymowali się wielopokoleniowym pochodzeniem polskim. Przy tym werbunku nie kierowano się kryteriami pochodzenia tylko miejscem zamieszkania.

Najsilniejszy polski ruch oporu, poza obszarem Rzeczpospolitej, istniał na terenie Francji. Polskie grupy i oddziały, działające we francuskiej konspiracji, związane były zarówno z legalnym rządem polskim w Londynie, jak i z nurtem komunistycznym, sympatyzującym ze Związkiem Radzieckim.

Rządowi londyńskiemu podlegało konspiracyjne Wojsko Polskie we Francji oraz Polska Organizacja Walki o Niepodległość “Monika”. Ta ostatnia miała charakter cywilno-wojskowy, obejmowała swoim zasięgiem przede wszystkim tereny południowej Francji, zaś w północnej głównie departamenty Nord i Pas-de-Calais. Najważniejszym jej zadaniem był wywiad i przygotowanie akcji dywersyjnej w momencie lądowania aliantów w północnej Francji. “Monika” posiadała też swoje struktury na terenach Belgii i Holandii.
Czytaj więcej na nowahistoria.interia.pl

Szukajcie – znajdziecie czyli Twitter @T_Szczerbicki #tomaszszczerbicki
Tomasz Szczerbicki
https://www.facebook.com/tomasz.szczerbicki.5
https://plus.google.com/u/0/106319698148660186983/

Wojnę błyskawiczną wymyślili Polacy! – II Rzeczpospolita INTERIA.PL

Wojnę błyskawiczną wymyślili Polacy! Kolejny artykuł publikowany na łamachi Interia.pl w dziale Nowa Historia

Armia polska jako pierwsza posłużyła się taktyką, która w czasie II wojny światowej przeszła do historii pod nazwą “Blitzkrieg”. To dziś niemal nieznany fakt, że dwie dekady przed najazdem Hitlera na Europę, zastosowanie przez Polaków metod wojny błyskawicznej przyniosło nam sukcesy w walkach z Armią Czerwoną.

Samochód pancerny white, model z 1916 r., używany w wojsku amerykańskim. Takie wozy zostały wykorzystane w zagonie na Kowel  /Archiwum Tomasza Szczerbickiego   Czytaj więcej na http://nowahistoria.interia.pl/ii-rzeczpospolita/news-wojne-blyskawiczna-wymyslili-polacy,nId,1061696?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=msie
Samochód pancerny white, model z 1916 r., używany w wojsku amerykańskim. Takie wozy zostały wykorzystane w zagonie na Kowel /Archiwum Tomasza Szczerbickiego

 

Taktyka zagonów pancerno-motorowych stanowiła absolutne novum w ówczesnych kanonach sztuki wojennej. Wprawdzie kilka lat wcześniej używano samochodów pancernych w czasie walk, ale były to przeważnie krótkotrwałe i krótkodystansowe ataki ze wsparciem piechoty lub kawalerii.

Standardem I wojny światowej była walka pozycyjna. Przełamanie tego stereotypu dało ogromny element zaskoczenia, który przekładał się bezpośrednio na rozmiary sukcesu.

Zagon motorowy na Żytomierz

W drugiej połowie kwietnia 1920 roku, podczas wyprawy kijowskiej, dowództwo polskiej armii zdecydowało o szybkim zajęciu Żytomierza. Ze względów strategicznych, zdobycie miasta uznane za bardzo ważne zadanie. Od punktu wyjściowego do Żytomierza było 80 kilometrów. Dystans zbyt duży do pokonania przez piechotę marszem w jeden-dwa dni, a tyle zaplanowano na ten manewr. Do tego akcja miała się odbyć na terenie kontrolowanym przez bolszewików.

Więcej możecie znaleźć na stronie INTERIA.PL

Szukajcie – znajdziecie czyli Twitter @T_Szczerbicki #tomaszszczerbicki
Tomasz Szczerbicki